Od stycznia do kwietnia 2026 roku ktoś próbował naciągnąć na pieniądze naprawdę mnóstwo osób… policja naliczyła w tym czasie 2 805 oszustw popełnionych tak zwaną metodą na legendę, czyli głównie tych klasycznych — na wnuczka i na policjanta. I to jest o jakieś 300 przypadków więcej niż w tych samych miesiącach rok wcześniej. A jak spojrzymy na cały 2025 rok, to straty pokrzywdzonych sięgnęły blisko 160 mln zł.
Policja w komunikacie, który cytuje money.pl, opisuje to całkiem krótko: „oszuści podają się np. za wnuczków ofiar, policjantów, czy prokuratorów”. No i w praktyce wygląda to tak, że sprawcy dzwonią najczęściej do osób starszych, budują napięcie i przekonują, że oszczędności są zagrożone… albo że trwa jakaś tajna akcja, w której rozmówca akurat ma pomóc.
Jak działają oszustwa na wnuczka i na policjanta
Schemat jest właściwie zawsze ten sam, w kółko się powtarza. Najpierw telefon od rzekomego członka rodziny, który jest w dramatycznej sytuacji, a potem rozmowę przejmuje fałszywy funkcjonariusz, który ma niby „zabezpieczyć” gotówkę. Policja wymienia trzy stałe elementy, które tu zawsze wracają: „podszywanie się pod funkcjonariusza policji lub prokuratora”, „wywieranie presji czasu i wzbudzanie strachu” oraz „nakazywanie zachowania rozmowy w tajemnicy”.
A skala pojedynczych strat bywa naprawdę ogromna. W Białymstoku zatrzymano niedawno 21-latka, który odebrał od jednej seniorki 80 tys. zł, a wcześniej od trzech innych kobiet ponad 100 tys. zł. Na Dolnym Śląsku tą samą metodą wyłudzono 43 tys. zł, a w Oświęcimiu sprawcy przejęli 90 000 zł.
I tu jeszcze jedna rzecz — rośnie odsetek spraw, w których przestępcy podszywają się pod urzędników, a nie pod rodzinę. „Coraz częściej sprawcy podszywają się nie tylko pod członków rodziny, lecz także pod funkcjonariuszy publicznych” — wskazuje policja, opisując to przesunięcie od klasycznego wariantu na wnuczka w stronę wariantu na policjanta i prokuratora.
Sygnały ostrzegawcze, które wymienia policja
Najważniejszy sygnał jest tak naprawdę jeden i policja powtarza go raczej w każdym ostrzeżeniu: „Policja ani prokuratura nigdy nie proszą o przekazanie pieniędzy ani udział w tajnych akcjach przez telefon”. Czyli funkcjonariusze nie żądają wypłaty gotówki, nie każą przelewać środków na żadne „konto bezpieczne” ani przekazywać pieniędzy obcej osobie pod blokiem.
Czerwona lampka powinna nam się zapalić też wtedy, kiedy ktoś żąda tajemnicy i dorzuca do tego presję czasu. Policja zaleca, żeby „weryfikować tożsamość rozmówcy, stosować zasadę ograniczonego zaufania, nie przekazywać obcym osobom pieniędzy”. No i jeszcze jedno — żeby nie podawać przez telefon danych osobowych, numerów kont ani kodów bankowych.
Liczba zatrzymań rośnie razem z liczbą prób, jedno idzie za drugim. Według danych przytoczonych przez portalsamorzadowy.pl policja zatrzymała 641 osób podejrzanych o udział w oszustwach metodą legendy, a w 2024 roku takich zatrzymanych było 417.
Gdzie zgłosić próbę oszustwa
Procedura jest w sumie prosta. Po odebraniu podejrzanego telefonu musimy natychmiast przerwać rozmowę, skontaktować się z kimś bliskim i zadzwonić na numer alarmowy 112, żeby zgłosić próbę oszustwa. Policja podkreśla jedno — numer wybieramy samodzielnie, a nie oddzwaniamy pod numer, który podsunął nam rozmówca.
A jeśli już doszło do przekazania danych albo do przelewu, to drugim krokiem jest pilny kontakt z własnym bankiem i wstrzymanie transakcji. Cyberoszustwa można też zgłaszać do CERT Polska, który w 2025 roku zarejestrował 658,3 tys. zgłoszeń cyberzagrożeń i 260,8 tys. incydentów.
W minionym tygodniu w Ełku udaremniono próbę wyłudzenia ponad 100 tys. zł, a w Mielcu 93-letnia mieszkanka straciła metodą na policjanta i prokuratora 40 tys. zł.
Najczęstsze pytania
Jak działa oszustwo na wnuczka?
Oszust dzwoni, podaje się za wnuczka lub inną bliską osobę i opisuje nagły wypadek wymagający pilnej gotówki. Pod presją emocji i pośpiechu prosi o przekazanie pieniędzy „zaufanej osobie” lub przelew, zanim ofiara zdąży zweryfikować historię.
Jak rozpoznać oszusta podającego się za policjanta?
Prawdziwy policjant nigdy nie prosi przez telefon o przelew, podanie kodów BLIK czy przekazanie oszczędności „do depozytu”. Sygnałem alarmowym jest presja czasu, zakaz rozłączania się i polecenie utrzymania rozmowy w tajemnicy.
Gdzie zgłosić próbę oszustwa na wnuczka lub na policjanta?
Natychmiast zadzwoń na numer alarmowy 112 lub na policję 997, a próbę oszustwa telefonicznego można też zgłosić w najbliższej komendzie. Jeśli doszło do przelewu, jak najszybciej powiadom swój bank, by spróbować zatrzymać przekazane środki.
Co zrobić, gdy odebrałem podejrzany telefon o wypadku bliskiej osoby?
Rozłącz się i samodzielnie oddzwoń do tej osoby na znany Ci numer, by potwierdzić informację. Nigdy nie przekazuj gotówki ani danych nieznajomemu i nie działaj pod presją czasu.
Czy można odzyskać pieniądze stracone w oszustwie na wnuczka?
Szansa rośnie, gdy zareagujesz natychmiast — zgłoszenie do banku w ciągu kilku godzin pozwala czasem zablokować lub cofnąć przelew. Konieczne jest też zawiadomienie policji, które uruchamia postępowanie i zwiększa szanse na odzyskanie środków.
Kto najczęściej pada ofiarą oszustwa na wnuczka i na policjanta?
Najczęściej są to osoby starsze i seniorzy, których oszuści wybierają ze względu na zaufanie i samotność. Przestępcy liczą na silne emocje i mniejszą znajomość nowych metod wyłudzeń.
