Czternaście dni — tyle mamy, żeby oddać coś, co kupiliśmy w sieci, i nawet nie musimy tłumaczyć, czemu nam się odwidziało. Tak po prostu. Ten termin bierze się z ustawy z 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta i w sumie to na nim opierają się bezpieczne zakupy w internecie dla seniora. A mimo to UOKiK od miesięcy dostaje skargi od osób starszych, którym sprzedawcy próbują to prawo jakoś tam odebrać.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przypomina jedną rzecz: promocyjna cena niczego tu nie zmienia. „Skorzystanie z oferty promocyjnej nie wyłącza prawa do odstąpienia od umowy” — tłumaczy UOKiK na portalu prawakonsumenta.uokik.gov.pl. No i sprzedawca nie może też odmówić przyjęcia towaru ani potrącać sobie jakichś kosztów bez podstawy prawnej.
Te czternaście dni liczymy od dnia, w którym dostaliśmy rzecz do ręki. Według ustawy możemy towar rozpakować i sprawdzić tak, jak zrobilibyśmy to w sklepie stacjonarnym… ale używać go już nie. Najpewniej odstąpienie zgłosić na piśmie — czyli korzystamy z formularza sprzedawcy albo ze wzoru z załącznika do ustawy.
Zanim jednak w ogóle klikniemy „kup”, warto sprawdzić sam sklep. Pewny sprzedawca podaje pełną nazwę firmy, numer NIP, adres siedziby i regulamin. Adres strony zaczyna się od „https”, a obok widać taki symbol kłódki. Jak tych danych nie ma, albo cena jest rażąco niższa od rynkowej — to raczej sygnał, że sklep może być fałszywy.
Osobna sprawa to płatności. Najbezpieczniej wybierasz płatność przy odbiorze, BLIK albo bramkę, która przekierowuje cię prosto do banku. Ryzykowny bywa za to zwykły przelew na prywatne konto, podane gdzieś poza systemem płatności. Oszuści podszywają się też pod kurierów i banki — podsyłają SMS z linkiem do „dopłaty” kilku złotych, no i ludzie czasem klikają.
UOKiK ostrzega, że seniorzy padają ofiarą nie tylko fikcyjnych sklepów, ale i sprzedaży poza lokalem. Po takich darmowych „badaniach” handlowcy naciskają na zakup drogich rzeczy. „Po pokazach próbują sprzedać materace za 15 tysięcy złotych, garnki za 8 tysięcy złotych albo cudowne urządzenia paramedyczne” — informuje urząd. W takich umowach termin na odstąpienie wynosi 14 albo nawet 30 dni.
Prawo zakazuje też brania zapłaty z góry przy umowach zawartych podczas pokazu, wycieczki albo niezapowiedzianej wizyty w domu. A przedstawiciele firm czasem wmawiają, że promocja odbiera prawo zwrotu. „To nieprawda” — podkreśla UOKiK i dodaje, że to uprawnienie mamy niezależnie od ceny.
Kupując przez internet, jesteśmy w sumie w lepszej sytuacji niż klient sklepu stacjonarnego, gdzie zwrot pełnowartościowego towaru zależy raczej od dobrej woli sprzedawcy. Online to po prostu obowiązek, wprost z przepisów. Europejskie Centrum Konsumenckie przypomina, że sprzedawca musi nas poinformować o prawie odstąpienia, a jak tego nie zrobi, to termin wydłuża się aż do dwunastu miesięcy.
Jak mamy jakieś wątpliwości, można to skonsultować — dzwonimy na infolinię konsumencką UOKiK pod numer 801 440 220. Porady za darmo udziela też rzecznik konsumentów w każdym powiecie i mieście na prawach powiatu.
Najczęstsze pytania
Ile dni mam na zwrot towaru kupionego w internecie?
Masz 14 dni na odstąpienie od umowy zawartej przez internet. Termin liczy się od dnia, w którym otrzymałeś towar, i nie musisz podawać żadnego powodu.
Czy mogę zwrócić towar kupiony w promocji?
Tak. UOKiK wyraźnie stwierdza, że skorzystanie z oferty promocyjnej nie wyłącza prawa do odstąpienia od umowy. Cena ani rabat nie mają tu żadnego znaczenia.
Jak sprawdzić czy sklep internetowy jest bezpieczny?
Zweryfikuj, czy sklep podaje pełną nazwę firmy, numer NIP i adres siedziby. Adres strony powinien zaczynać się od https, a obok powinna być widoczna ikona kłódki. Brak tych informacji lub rażąco niska cena to sygnały ostrzegawcze.
Jak bezpiecznie płacić w sklepie internetowym?
Najbezpieczniejsze metody to płatność przy odbiorze, BLIK oraz bramka płatnicza przekierowująca bezpośrednio do twojego banku. Unikaj przelewu na prywatne konto podane poza systemem płatności sklepu.
Ile dni na odstąpienie po pokazie handlowym lub wizycie handlowca w domu?
W przypadku umów zawartych poza lokalem — po pokazie, wycieczce lub niezapowiedzianej wizycie — masz 14, a nawet 30 dni na odstąpienie. Prawo zakazuje też pobierania zapłaty z góry przy tego rodzaju umowach.
Co zrobić gdy sprzedawca nie chce przyjąć zwrotu?
Możesz zadzwonić na bezpłatną infolinię konsumencką UOKiK pod numer 801 440 220. Bezpłatne porady udziela też rzecznik konsumentów w każdym powiecie i mieście na prawach powiatu. Jeśli sprzedawca nie poinformował cię o prawie odstąpienia, termin na zwrot wydłuża się do 12 miesięcy.
