Od 1 marca 2026 r. emeryt lub rencista może dorobić bez żadnych konsekwencji do 6438,50 zł brutto miesięcznie.
Zastanawiasz się, ile w sumie da się dorobić do emerytury, żeby ZUS nic nie ukroił? No to usiądźmy na chwilę i rozłóżmy to spokojnie, bo akurat od marca mamy nowe kwoty. Najważniejsze jest to: do 6438,50 zł brutto miesięcznie dorabiasz i nic się nie dzieje. To raczej spora suma, a wynika z czegoś prostego — to 70 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, które ogłosił prezes GUS. Sam ZUS w komunikacie o nowych wskaźnikach przypomina: „Przychód nieprzekraczający 70 proc. przeciętnego wynagrodzenia nie powoduje zmniejszenia świadczenia”.
No i jest jeszcze drugi próg, czyli 130 proc. tej samej średniej, a mianowicie: 11 957,20 zł brutto. Jak przekroczysz tę granicę, to ZUS może zawiesić wypłatę w całości… cały świadczenie po prostu znika. A wszystko, co mieści się między 70 a 130 proc., świadczenia ci nie kasuje, ale je obniża. I tu zaczynają się schody, więc lećmy dalej.
Ile można dorobić do emerytury w 2026 bez utraty świadczenia
W sumie reguła jest taka sama dla emerytur i dla rent, więc nie musimy tego rozdzielać. Przychód do 6438,50 zł brutto jest neutralny — czyli nikt ci nic nie odejmie. Jak wskoczysz wyżej, ale dalej będziesz poniżej 11 957,20 zł, to ZUS pomniejsza wypłatę o kwotę przekroczenia. Z jednym ważnym „ale”: nie więcej niż o tę maksymalną kwotę zmniejszenia.
I teraz konkrety, bo od 1 marca 2026 r. ta górna granica obniżki wynosi 989,41 zł — dotyczy emerytur oraz rent z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Przy rentach z tytułu częściowej niezdolności do pracy jest to mniej, a mianowicie 742,10 zł. A renta rodzinna, do której uprawniona jest jedna osoba, może zostać zmniejszona najwyżej o 841,05 zł. Trochę tych kwot, wiem, ale jakoś tam trzeba je rozróżnić.
I jeszcze jedno, o czym łatwo zapomnieć — liczy się ten przychód, od którego odprowadzane są składki. Czyli wynagrodzenie z etatu, z umowy zlecenia czy z działalności gospodarczej. ZUS ujmuje to tak: „Na zawieszenie lub zmniejszenie świadczenia wpływa przychód osiągnięty z działalności podlegającej obowiązkowi ubezpieczeń społecznych”.
Nowe kwoty wchodzą już od czerwca
Tu jest haczyk, na który musimy uważać — te progi nie są stałe. Zmieniają się co kwartał, bo zależą od kolejnych komunikatów GUS o przeciętnym wynagrodzeniu. I akurat od 1 czerwca 2026 r. limit bezpieczny rośnie do 6694,10 zł brutto miesięcznie. Drugi próg, czyli te 130 proc., to wtedy 12 431,80 zł brutto.
W praktyce to znaczy tyle, że dorabiający senior musi pilnować daty… serio, to ważne. Przychód, który w maju jeszcze mieścił się w limicie, w czerwcu liczony jest już według wyższej stawki. Te granice obowiązują w cyklach trzymiesięcznych — marzec–maj, potem czerwiec–sierpień i tak dalej, kolejno.
Weźmy szybki przykład, bo na liczbach od razu widać. Przy emeryturze 2800 zł brutto i dodatkowym etacie na 7000 zł brutto przekroczenie marcowego progu wynosi mniej więcej 561 zł. No i o tyle ZUS pomniejszyłby świadczenie, bo ta kwota mieści się poniżej maksymalnego zmniejszenia 989,41 zł. Czyli całość ci nie przepada, spokojnie.
Kogo limity w ogóle nie dotyczą
A teraz dobra wiadomość dla części z nas, bo są tacy, których to wszystko po prostu nie obchodzi. Najważniejszy wyjątek dotyczy osób, które ukończyły powszechny wiek emerytalny. To 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. ZUS mówi wprost: „Emeryci, którzy osiągnęli powszechny wiek emerytalny, mogą dorabiać bez ograniczeń”. Ich świadczenie nie zostanie ani obniżone, ani zawieszone — nawet jak zarobki będą grubo powyżej 130 proc. średniej.
Limity nie obejmują też części świadczeniobiorców szczególnych. Chodzi między innymi o pobierających renty dla inwalidów wojennych i wojskowych, u których niezdolność do pracy ma związek ze służbą. Bez ograniczeń dorabiają również osoby uprawnione do renty rodzinnej — w wielu przypadkach wtedy, gdy ta renta jest korzystniejsza od ich własnej emerytury z tytułu wieku.
Skąd to wszystko się bierze? No, te reguły wynikają z ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. I one wracają do nas przy każdej waloryzacji świadczeń, bo punktem odniesienia zawsze jest aktualne przeciętne wynagrodzenie — to się raczej nie zmienia.
Na koniec jeszcze taka rzecz, o której się zapomina: ZUS zaznacza, że to ty, jako świadczeniobiorca, masz obowiązek poinformować urząd o osiąganiu przychodu i jego przewidywanej wysokości. Druk EROP znajdziesz w placówkach i na Platformie Usług Elektronicznych. Tyle… w sumie nie taki straszny ten ZUS, jak go malują.
Najczęstsze pytania
Ile można dorobić do emerytury w 2026 bez zmniejszenia świadczenia?
Od 1 marca 2026 r. bezpieczny limit wynosi 6438,50 zł brutto miesięcznie. Od 1 czerwca 2026 r. kwota ta wzrośnie do 6694,10 zł brutto. Dopiero przekroczenie tego progu skutkuje pomniejszeniem emerytury o kwotę nadwyżki.
Kiedy ZUS zawiesi emeryturę za dorabianie?
ZUS zawiesi całe świadczenie, gdy przychód przekroczy 130% przeciętnego wynagrodzenia — od marca 2026 r. jest to 11 957,20 zł brutto, a od czerwca 2026 r. — 12 431,80 zł brutto miesięcznie. Poniżej tego progu ZUS jedynie obniża świadczenie.
O ile ZUS może zmniejszyć emeryturę przy przekroczeniu limitu?
Od 1 marca 2026 r. maksymalna kwota zmniejszenia emerytury i renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy wynosi 989,41 zł. Dla renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy limit obniżki to 742,10 zł, a dla renty rodzinnej przysługującej jednej osobie — 841,05 zł.
Kto może dorabiać do emerytury bez ograniczeń?
Bez żadnych limitów dorabiają osoby, które osiągnęły powszechny wiek emerytalny: 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Ograniczeń nie stosuje się też wobec inwalidów wojennych i wojskowych, u których niezdolność do pracy ma związek ze służbą.
Jak poinformować ZUS o dorabianiu do emerytury?
Świadczeniobiorca ma ustawowy obowiązek zawiadomienia ZUS o osiąganiu przychodu i jego przewidywanej wysokości. Służy do tego druk EROP, dostępny w placówkach ZUS oraz na Platformie Usług Elektronicznych (PUE ZUS).
Czy limity dorabiania do emerytury zmieniają się w ciągu roku?
Tak, progi zmieniają się co kwartał i są powiązane z przeciętnym wynagrodzeniem ogłaszanym przez GUS. Obowiązują w cyklach trzymiesięcznych: marzec–maj, czerwiec–sierpień itd. — dlatego warto sprawdzić aktualną kwotę przed każdym nowym okresem rozliczeniowym.
