Niedz., 19.07.2026 · Warszawa —°C ·

Wsypa

Polskie newsy, polityka, afery, wpadki — codziennie
Zdrowie· 5 czerwca 2026 · 19:34 · 4 min czytania · nr 1110

ZOL 2026 — jak dostać się do Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego: skierowanie, odpłatność, różnica wobec DPS

Miesięczna opłata za pobyt w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym — no właśnie, ile to wychodzi w 2026 roku? Najwięcej możemy zapłacić 4946,23 zł i ani grosza więcej, bo tyle wynosi limit ustawowy, czyli 250% najniższej emerytury. A ta od 1 marca to 1978,49 zł brutto. No i jest jeszcze drugi próg, który u większości pacjentów tę kwotę […]

Miesięczna opłata za pobyt w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym — no właśnie, ile to wychodzi w 2026 roku? Najwięcej możemy zapłacić 4946,23 zł i ani grosza więcej, bo tyle wynosi limit ustawowy, czyli 250% najniższej emerytury. A ta od 1 marca to 1978,49 zł brutto. No i jest jeszcze drugi próg, który u większości pacjentów tę kwotę spycha w dół — rachunek nie może przekroczyć 70% miesięcznego dochodu chorego.

Skąd to wiemy? Zasadę określa art. 18 ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. A mianowicie: „Miesięczną opłatę za wyżywienie i zakwaterowanie ustala się w wysokości odpowiadającej 250% najniższej emerytury, z tym że opłata nie może być wyższa niż kwota odpowiadająca 70% miesięcznego dochodu świadczeniobiorcy” — tak brzmi przepis.

A resztę? Resztę dokłada Narodowy Fundusz Zdrowia. Świadczenia medyczne, pielęgnacyjne i rehabilitacyjne są za darmo, a pacjent dopłaca tylko do tej tzw. części hotelowej. „Pobyt w zakładzie opiekuńczo-leczniczym jest częściowo odpłatny. Pacjent ponosi koszty wyżywienia i zakwaterowania” — tłumaczy serwis pacjent.gov.pl, który prowadzi Ministerstwo Zdrowia.

I co ważne — innych opłat pobierać nie wolno. NFZ przypomina, że placówki nie mają żadnej podstawy, żeby doliczać extra kwoty za zakwaterowanie czy posiłki ponad to, co i tak wynika z ustawy. Czyli żadnych cudów.

Do ZOL-u raczej nie trafimy z dnia na dzień. Skierowanie wystawia lekarz ubezpieczenia zdrowotnego, a cały tryb opisuje rozporządzenie Ministra Zdrowia z 25 czerwca 2012 r. w sprawie kierowania do zakładów opiekuńczo-leczniczych i pielęgnacyjno-opiekuńczych. Do wniosku musimy dołączyć wywiad pielęgniarski, zaświadczenie lekarskie i jeszcze dokument, który potwierdza wysokość dochodu — bo to od niego zależy, ile zapłacimy.

No i tu najważniejsza jest skala Barthel, czyli taka punktowa ocena tego, jak samodzielnie radzimy sobie z codziennymi czynnościami. Finansowanie z NFZ obejmuje pacjentów, którzy dostali w niej nie więcej niż 40 punktów na 100. Ktoś sprawniejszy, z wynikiem powyżej tego progu, do refundowanego pobytu się po prostu nie kwalifikuje.

I tutaj akurat pojawia się najczęstsze nieporozumienie, bo ZOL bywa mylony z Domem Pomocy Społecznej. A to dwa zupełnie różne systemy. Zakład Opiekuńczo-Leczniczy działa w ochronie zdrowia, finansuje go NFZ, a pobyt jest co do zasady czasowy i nastawiony na leczenie oraz rehabilitację chorego — po zaostrzeniu choroby albo po wypisie ze szpitala.

A DPS? To już instytucja pomocy społecznej, którą reguluje ustawa z 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej. Tu decyzję o skierowaniu wydaje gmina, pobyt jest z założenia stały, a skala Barthel w sumie o przyjęciu nie decyduje. Mieszkaniec DPS-u też wnosi opłatę do 70% swojego dochodu, ale różnicę między tą kwotą a pełnym kosztem utrzymania dopłaca najpierw zobowiązana rodzina, a dopiero w dalszej kolejności gmina.

Więc ciężar finansowy rozkłada się inaczej. W ZOL brakującą część kosztów leczenia bierze na siebie Fundusz, a opłata pacjenta jest ograniczona wprost — i progiem dochodowym, i kwotowym. A w DPS po stronie publicznej zostaje dopłata gminy, którą poprzedza sprawdzenie sytuacji majątkowej najbliższych.

Zobaczmy to na konkretnej osobie z najniższą emeryturą. Przy świadczeniu 1978,49 zł brutto opłatę liczy się od kwoty netto, no i po zastosowaniu tego progu 70% wychodzi jakoś tak około 1260 zł miesięcznie… a nie pełne 4946,23 zł z górnego limitu. Bo ten górny pułap włącza się dopiero przy wyższych dochodach.

A samo skierowanie do ZOL zostaje ważne tak długo, dopóki nie zmieni się stan zdrowia pacjenta — i o tym, czy zostajemy dłużej, decyduje już kolejna ocena w skali Barthel.

Najczęstsze pytania

ZOL jak się dostać?

Potrzebne jest skierowanie do ZOL wystawione przez lekarza (rodzinnego lub ze szpitala) wraz z wnioskiem o przyjęcie i wywiadem pielęgniarskim. Dokumenty składa się do wybranej placówki, która kwalifikuje pacjenta i wyznacza termin przyjęcia.

ZOL komu przysługuje?

ZOL przysługuje osobom przewlekle chorym i niesamodzielnym, które nie wymagają już hospitalizacji, ale potrzebują całodobowej opieki pielęgniarskiej i kontynuacji leczenia. Kluczowa jest ocena w skali Barthel — pacjent musi uzyskać 40 punktów lub mniej.

ZOL jakie dokumenty są potrzebne?

Trzeba złożyć skierowanie lekarskie, wniosek o wydanie skierowania, wywiad pielęgniarski, kartę oceny w skali Barthel oraz dokumenty potwierdzające dochód (np. decyzję ZUS). Część placówek wymaga też zaświadczeń o stanie zdrowia i wykluczeniu choroby zakaźnej.

ZOL jakie koszty w 2026?

W 2026 roku miesięczna opłata nie może przekroczyć 70% dochodu pacjenta, jednak nie więcej niż 4946,23 zł (250% najniższej emerytury). NFZ pokrywa koszty leczenia i rehabilitacji, a pacjent dopłaca jedynie za wyżywienie i zakwaterowanie.

ZOL jak długo się czeka?

Czas oczekiwania zależy od placówki i liczby wolnych miejsc — od kilku tygodni do nawet kilku miesięcy. Warto złożyć dokumenty w kilku ZOL-ach jednocześnie i sprawdzać aktualne wolne miejsca w 2026 roku.

Kiedy ZOL może odmówić przyjęcia pacjenta?

ZOL może odmówić, gdy pacjent wymaga leczenia szpitalnego, jest w fazie ostrej choroby psychicznej lub cierpi na chorobę zakaźną. Odmowa następuje także, gdy w skali Barthel uzyskano powyżej 40 punktów, co oznacza zbyt dużą samodzielność.

Źródła

  1. NFZ — Narodowy Fundusz Zdrowia
  2. Gov.pl — portal informacyjny administracji publicznej
  3. ZUS — Zakład Ubezpieczeń Społecznych
  4. ISAP — Internetowy System Aktów Prawnych