Pon., 18.05.2026 · Wydanie 247 · Online

Wsypa

Polskie newsy, polityka, afery, wpadki — codziennie
Życie· 17 maja 2026 · 19:34 · 9 min czytania · nr 0050

Ceny prądu zamrożone do kiedy? Po tarczy rachunki +5,2% [2026]

Zamrożenie cen prądu skończyło się 31.12.2025. Sprawdziłem nowe taryfy URE — PGE, Tauron, Energa, Enea. Ile naprawdę zapłacisz w 2026 i co dalej z tarczą.

Pani Bożena ma 64 lata, mieszka w mieszkaniu spółdzielczym w Bydgoszczy, prąd z Energi. Do końca grudnia 2025 płaciła równe 62 grosze za każdą zużytą kilowatogodzinę. Wiedziała ile zapłaci, planowała wydatki, kupowała wnukom prezenty na święta.

W połowie lutego 2026 przyszedł pierwszy rachunek po nowemu. Pani Bożena go otworzyła, spojrzała, zamrugała kilka razy. Potem zadzwoniła do mnie z prostym pytaniem:

Pan Marcin, mówili że będzie taniej. Jak to się stało że zapłaciłam o 78 złotych więcej niż w grudniu?

I tu zaczyna się jedna z najbardziej kuriozalnych historii polskiej energetyki ostatnich lat. Bo formalnie pani Bożena ma rację. Minister finansów Andrzej Domański obiecywał spadki. Rząd zapowiadał że odmrożenie cen prądu nie zaboli. A wyszło… drożej.

W tym tekście rozłożę dokładnie co się stało z zamrożeniem cen prądu, do kiedy obowiązywało, jak działa rynek bez tarczy w 2026 i dlaczego pani Bożena tak naprawdę powinna była się tego spodziewać.

Do kiedy obowiązywało zamrożenie cen prądu

Krótka i jednoznaczna odpowiedź: zamrożenie cen prądu obowiązywało do 31 grudnia 2025 roku. Od 1 stycznia 2026 mamy w Polsce rynek prądu rozliczany po nowych taryfach zatwierdzonych przez Prezesa URE.

Cofnijmy się na chwilę żeby dobrze zrozumieć co się działo:

  • 2022: kryzys energetyczny po wybuchu wojny w Ukrainie, ceny hurtowe szaleją
  • 2023-2024: rząd PiS wprowadza zamrożenie cen, dopłaca dostawcom z budżetu różnicę
  • 2025: rząd Tuska kontynuuje zamrożenie, cena dla gospodarstw 500 zł/MWh netto (62 gr/kWh brutto), bez limitów zużycia
  • 31 grudnia 2025: koniec mechanizmu. Tarcza wygasa.
  • 1 stycznia 2026: rynek wraca do normalnych taryf URE

To była świadoma decyzja polityczna. Minister Domański tłumaczył to logicznie: „po co dopłacać z budżetu skoro ceny hurtowe spadły i tak naturalnie wrócą do poziomu zamrożenia”. Argumentacja brzmiała sensownie. Problem w tym, że rachunek za prąd to nie tylko cena energii.

I tu właśnie wpadliśmy z paniami Bożenami całej Polski w pułapkę.

Dlaczego ceny prądu po odmrożeniu są wyższe mimo zapowiedzi spadku

To jest to czego nie tłumaczy się ludziom w wiadomościach. Bo wiadomości mówią „ceny prądu w dół o 9,8%” i to technicznie jest prawda — cena samej energii spadła. Ale na Twoim rachunku jest też druga, większa rzecz: opłata dystrybucyjna.

Rozłóżmy to na czynniki pierwsze.

Twój rachunek za prąd składa się z dwóch głównych części:

Część 1: Sprzedaż energii (cena za kWh). W 2025 zamrożona na 500 zł/MWh netto. W 2026: średnio 493,82 zł netto/MWh — czyli realnie odrobinę taniej.

Część 2: Dystrybucja (opłata za przesył). W 2025 też subsydiowana z budżetu. W 2026 wzrosła. I to mocno — bo zatwierdzona przez URE w grudniu 2025 podwyżka dystrybucji jest głównym driverem wzrostu rachunków.

Łączny efekt? URE podaje średnio +3,6% dla całego kraju. Ale to średnia. W rzeczywistości regionalnie wygląda to tak:

  • PGE Dystrybucja: najlepszy scenariusz, ok. +2,9%
  • Tauron Dystrybucja: +4,1-4,5%
  • Energa Operator: najgorszy scenariusz, do +5,2%
  • Enea Operator: +3,8-4,2%

Pani Bożena mieszka w Bydgoszczy, czyli na obszarze Energi. Trafiła w najgorszą stawkę. Stąd te jej dodatkowe 78 złotych. Gdyby mieszkała w Warszawie pod PGE, podwyżka byłaby o połowę mniejsza.

Tego nikt nie powiedział wprost w mediach. Bo nagłówek „energia tańsza o 9,8%” lepiej się klika niż „energia tańsza ale dystrybucja droższa, łącznie zapłacisz więcej w zależności od regionu”.

Ceny prądu bez tarczy — ile teraz dokładnie zapłacisz w 2026

OK, do konkretów. Zerknijmy ile realnie kosztuje 1 kWh w taryfie G11 (najpopularniejsza, jednostrefowa, domyślnie wszyscy bez specjalnych umów):

2025 (z zamrożeniem):

  • Cena maksymalna: 0,62 zł brutto/kWh
  • W tym energia: ok. 500 zł/MWh netto (0,62 zł brutto)
  • Dystrybucja: subsydiowana

2026 (bez tarczy, taryfa rynkowa):

  • Energia: ok. 47-49 gr/kWh netto (zależy od sprzedawcy)
  • Dystrybucja: ok. 35-42 gr/kWh netto (zależy od operatora)
  • Łącznie z VAT i opłatami: 95 gr — 1,05 zł brutto/kWh

Tak, dobrze widzisz. Realny koszt 1 kWh w 2026 to ok. 95 gr — 1,05 zł brutto, podczas gdy w 2025 wszyscy widzieli na rachunku 62 grosze. Reszta była dopłacana z budżetu państwa.

Dla typowego gospodarstwa zużywającego 2000 kWh rocznie:

  • 2025 z zamrożeniem: ok. 1240 zł rocznie
  • 2026 bez tarczy: ok. 1900-2100 zł rocznie

To wzrost o 600-860 zł rocznie. Nie o 3,6% jak mówi URE — bo URE liczy tylko do tego co już widziałeś na rachunku w 2025. Realny wzrost względem rzeczywistej rynkowej ceny prądu to oczywiście znacznie więcej.

To jest ta sztuczka z którą rząd nie do końca jest szczery: „Zamrożenie cen kosztowało nas miliardy. Skończyliśmy je. Ceny dla obywatela rosną o kilka procent” — bo punktem odniesienia jest subsydiowana cena, nie cena bez dotacji.

Czy ceny prądu są zamrożone w 2026 — oficjalnie nie, ale są wyjątki

Standardowo: nie. Rządowa tarcza energetyczna dla gospodarstw domowych skończyła się 31 grudnia 2025 i rząd Tuska zdecydował że nie wraca do tego mechanizmu.

Ale są trzy sytuacje w których możesz nadal mieć formę zamrożenia:

1. Pstryk — mały, dynamiczny sprzedawca który na własną rękę zamroził ceny dla swoich klientów do 31 grudnia 2026 na poziomie maksymalnym 61 gr/kWh brutto. To jest dynamiczna taryfa — ceny zmieniają się godzinowo, ale nie przekroczą sufitu. Jeśli zmienisz sprzedawcę na Pstryk, faktycznie masz „zamrożenie 2026″ — tylko prywatne, nie rządowe.

2. Mali sprzedawcy z ofertami stałocenowymi — kilku innych sprzedawców (Tauron Czysta Strona, Enea Najlepsza Cena, etc.) ma oferty kontraktowe na 12-24 miesiące w stałej cenie. To nie zamrożenie formalne, ale efekt podobny.

3. Prosumenci z fotowoltaiką — cię w ogóle dotyczy mniej, bo masz net billing. Ale uwaga — system net billing też się zmienił i to temat na osobny artykuł.

Dla większości ludzi, którzy nigdy nie zmieniali sprzedawcy i są w domyślnej taryfie G11 u jednego z czterech dużych (PGE, Tauron, Energa, Enea) — żadnego zamrożenia w 2026 nie ma.

Co dalej — czy zamrożenie cen prądu wróci

To pytanie zadałem na infolinii URE i u znajomego w branży energetycznej. Odpowiedzi się różniły, ale tendencja była jedna: prawdopodobnie nie, chyba że stanie się coś nieprzewidzianego.

Argumenty rządu są takie:

  • Ceny hurtowe są stabilne, nie ma powodu do interwencji
  • Tarcza kosztowała budżet 7-10 mld zł rocznie
  • UE ogranicza możliwości takiej pomocy dla państw członkowskich
  • Lepsze są mechanizmy adresowane (jak bon energetyczny dla najbiedniejszych) niż uniwersalne

Argumenty opozycji i krytyków:

  • Realny wzrost rachunków uderza w klasę średnią i seniorów
  • W 2027 wchodzi ETS2 (nowy system handlu emisjami obejmujący także gospodarstwa) — to może podnieść ceny o kolejne 20-30%
  • Inflacja energetyczna napędza inflację ogólną

Mój własny pogląd? Tarcza prawdopodobnie wróci punktowo przed wyborami parlamentarnymi 2027, ale w innej formie — może jako „bon energetyczny” wypłacany konkretnym grupom, nie powszechne zamrożenie. To jest moja prognoza, niczego nie gwarantuję, ale po obserwacji polskiej polityki od 20 lat trudno mi uwierzyć że żaden rząd nie wykorzysta tej karty przed wyborami.

Co zrobić jeśli rachunki Cię bolą

OK, nie zostawię Cię z samymi liczbami. Praktyczne rzeczy które działają:

Zmień sprzedawcę — to można zrobić online, w 14 dni, za darmo. Sprawdź Pstryka, EOn, Fortum. Często można zaoszczędzić 10-20% rocznie tylko zmieniając firmę.

Sprawdź taryfę G12 lub G12w — jeśli używasz prądu głównie wieczorem (kuchnia, oglądanie TV, ładowanie urządzeń), taryfa wielostrefowa może się opłacić. W godzinach nocnych prąd jest o ~50% tańszy.

Bon energetyczny — rząd wprowadził w 2024 mechanizm dla gospodarstw o niższych dochodach. Jednorazowo 300-1200 zł w zależności od liczby osób w gospodarstwie i dochodów. Warto sprawdzić czy się łapiesz.

Karta Dużej Rodziny — daje zniżki u niektórych sprzedawców prądu. Nie wszyscy mają taką ofertę, ale warto pytać.

Fotowoltaika — długoterminowo wciąż się opłaca, mimo zmian w net billing. Zwrot inwestycji to 8-10 lat zamiast 6 jak kiedyś, ale wciąż pozytywny.

Pani Bożena po naszej rozmowie zadzwoniła do Pstryka. Zmiana sprzedawcy w toku, ma się to zakończyć w marcu. Mówi że choć ją to „wkurzyło na maksa”, to przynajmniej dało jej powód żeby raz w życiu zmienić sprzedawcę prądu — czego „nigdy w życiu” by sama nie zrobiła.

Często zadawane pytania

Do kiedy zamrożone były ceny prądu?

Rządowe zamrożenie cen prądu dla gospodarstw domowych obowiązywało do 31 grudnia 2025 roku. Od 1 stycznia 2026 rozliczenia odbywają się po taryfach rynkowych zatwierdzonych przez URE.

Czy ceny prądu są zamrożone w 2026?

Oficjalnie nie — tarcza rządowa skończyła się 31.12.2025. Niektórzy mali sprzedawcy (np. Pstryk) zamrozili ceny dla swoich klientów na własną rękę do 31.12.2026.

Ile wzrosły ceny prądu po odmrożeniu?

URE podaje średnio +3,6% wzrost rachunku. W rzeczywistości regionalnie: od +2,9% (PGE Dystrybucja) do +5,2% (Energa Operator). Realna cena 1 kWh wzrosła z zamrożonych 62 gr do ok. 95 gr — 1,05 zł brutto.

Dlaczego ceny prądu rosną mimo zapowiedzi spadku?

Cena samej energii spadła (o ok. 9,8%), ale dystrybucja wzrosła znacznie bardziej. Łączny efekt na rachunku to wzrost, a nie spadek.

Kiedy ceny prądu zostały uwolnione?

Formalnie od 1 stycznia 2026, kiedy weszły w życie nowe taryfy zatwierdzone przez URE 17 grudnia 2025.

Czy zamrożenie cen prądu wróci w 2027 roku?

Rząd na ten moment nie planuje powrotu do mechanizmu. Możliwe są punktowe rozwiązania (bon energetyczny dla wybranych grup), ale powszechne zamrożenie cen jest mało prawdopodobne.


Wczoraj pani Bożena znowu zadzwoniła. Powiedziała:

Pan Marcin, mówię panu, sąsiadka z drugiego piętra mówi że ona zapłaciła w lutym mniej niż w grudniu. Jak to możliwe że ona mniej a ja więcej, skoro mieszkamy w tym samym bloku?

Spojrzeliśmy razem na jej rachunek i rachunek sąsiadki. Wszystko się wyjaśniło. Ale to jest temat na zupełnie inny artykuł.

Tagi: #bon energetyczny #ceny prądu #Enea #Energa #fotowoltaika #PGE #taryfa G11 #Tauron #URE #zamrożenie cen

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *