Sob., 4.07.2026 · Warszawa —°C ·

Wsypa

Polskie newsy, polityka, afery, wpadki — codziennie
Życie· 4 lipca 2026 · 12:00 · Aktualizowano: 5 czerwca 2026 · 4 min czytania · nr 1129

Reklamacja i rękojmia 2026 — prawa konsumenta seniora: 2 lata, terminy, zwrot pieniędzy

Wyobraź sobie, że kupiłeś coś fajnego, cieszysz się jak dziecko, a po tygodniu czy dwóch okazuje się, że jednak coś z tym jest nie tak. No i co wtedy? W sumie nie jesteś na straconej pozycji — bo na reklamację masz aż dwa lata od dnia, w którym dostałeś towar. I tu uwaga, bo to […]

Wyobraź sobie, że kupiłeś coś fajnego, cieszysz się jak dziecko, a po tygodniu czy dwóch okazuje się, że jednak coś z tym jest nie tak. No i co wtedy? W sumie nie jesteś na straconej pozycji — bo na reklamację masz aż dwa lata od dnia, w którym dostałeś towar. I tu uwaga, bo to ważne: to nie ty musisz cokolwiek udowadniać, tylko sprzedawca musi wykazać, że ta wada wyskoczyła dopiero później. Tak to mniej więcej działa w 2026 roku, a opiera się na przepisach, które weszły w życie 1 stycznia 2023 roku i ciągle obowiązują.

No i teraz najważniejsza zmiana, zwłaszcza dla seniora, który robi zakupy w sklepie albo przez internet — i ona jest taka trochę… pojęciowa, słowna. Bo już nie powołujemy się na „rękojmię” w tym dawnym wydaniu z Kodeksu cywilnego. Teraz mówimy o braku zgodności towaru z umową, a to jest uregulowane w ustawie o prawach konsumenta (art. 43a–43g). Rękojmia w starym brzmieniu została, ale już tylko między przedsiębiorcami i przy zakupach, które nie są konsumenckie.

No i wracamy do tego, ile sprzedawca za to wszystko odpowiada. Otóż za wadę odpowiada przez dwa lata od wydania rzeczy. I w tym czasie działa takie domniemanie, które jest korzystne dla nas, kupujących. UOKiK pisze, że jeśli ten brak zgodności z umową ujawnił się przed upływem dwóch lat od dostarczenia towaru, to „domniemywa się, że istniał on w chwili dostarczenia towaru”. A wcześniej, akurat, taka ochrona obejmowała tylko ten pierwszy rok. Czyli zrobiło się lepiej.

A samo zgłoszenie roszczenia? Tu termin jest jeszcze dłuższy. „Roszczenie reklamacyjne kupującego przedawni się dopiero po 6 latach” — tak podaje urząd, opisując te nowe zasady odpowiedzialności sprzedawcy.

No dobra, a jak już złożymy tę reklamację, to liczy się jedna data. Sprzedawca ma 14 dni, żeby ustosunkować się do naszego żądania. I teraz uwaga, bo skutek milczenia jest tu jednoznaczny — jak siedzi cicho, to przegrał. „Jeżeli tego nie zrobił, uważa się, że ją uznał” — przypomina UOKiK w odniesieniu do braku odpowiedzi w tym terminie.

Jest też pewna kolejność tych naszych uprawnień i ona wynika wprost z ustawy. W pierwszym kroku możemy żądać naprawy albo wymiany towaru, a wszystkie koszty — czyli te opłaty pocztowe, przewóz, robociznę i materiały — bierze na siebie sprzedawca. Dopiero potem, jak naprawa czy wymiana są niemożliwe, nieopłacalne albo sprzedawca po prostu tego nie robi, przechodzimy do żądań pieniężnych: a mianowicie do obniżenia ceny albo odstąpienia od umowy.

Ale od tej kolejności jest pewien wyjątek i to taki ważny, zwłaszcza dla osób, które raczej nie mają ochoty czekać na kolejne wizyty w serwisie. „Jeśli brak zgodności z umową jest istotny, konsument może żądać obniżenia ceny albo odstąpienia od umowy, bez uprzedniego skorzystania z prawa do żądania naprawy lub wymiany” — tak wynika z przepisów, które cytuje urząd. No i przy odstąpieniu sprzedawca zwraca nam pełną cenę.

A przy zwrocie pieniędzy obowiązuje twardy termin, nie ma zmiłuj. Środki, które nam się należą po obniżeniu ceny, sprzedawca ma oddać „niezwłocznie, nie później niż w terminie 14 dni od dnia otrzymania oświadczenia konsumenta o obniżeniu ceny”.

ElementWartość 2026
Odpowiedzialność sprzedawcy2 lata od wydania towaru
Domniemanie niezgodności2 lata (wcześniej 1 rok)
Przedawnienie roszczenia6 lat
Odpowiedź na reklamację14 dni
Zwrot przy obniżeniu cenydo 14 dni
A co z formą tej reklamacji? No i tu w sumie ustawa nas niczym nie wiąże — możemy ją złożyć pisemnie, mailem, a nawet tak po prostu ustnie. Choć, żeby później mieć jakiś dowód w razie czego, UOKiK zaleca, żeby zachować potwierdzenie… i to jest raczej rozsądne. Reklamację z tytułu braku zgodności towaru z umową kierujemy do sprzedawcy — i to niezależnie od tego, czy producent dał nam jakąś osobną gwarancję, czy nie.

Najczęstsze pytania

Czy reklamacja i rękojmia to to samo?

Nie do końca. Rękojmia to podstawa prawna odpowiedzialności sprzedawcy za wady towaru, a reklamacja to konkretne zgłoszenie, które na tej podstawie składasz. Reklamację możesz oprzeć na rękojmi albo na gwarancji.

Reklamacja z rękojmi ile czasu można składać?

Masz 2 lata od dnia odebrania towaru. Co ważne, przez pierwsze 2 lata to sprzedawca musi udowodnić, że wada powstała później, a nie ty.

Reklamacja, rękojmia czy gwarancja — co wybrać?

Rękojmia jest obowiązkowa i przysługuje z mocy prawa wobec sprzedawcy, a gwarancja jest dobrowolna i daje ją producent. Jeśli gwarancja jest mniej korzystna lub jej nie ma, reklamuj z tytułu rękojmi.

Reklamacja z rękojmi a gwarancja — jaka różnica?

Z rękojmi odpowiada sprzedawca przez 2 lata, niezależnie od gwarancji. Gwarancja to dodatkowe zobowiązanie producenta na warunkach z karty gwarancyjnej. Wybór należy do ciebie i jedno nie wyklucza drugiego.

Ile czasu ma sprzedawca na rozpatrzenie reklamacji?

Sprzedawca ma 14 dni na ustosunkowanie się do reklamacji z rękojmi. Jeśli nie odpowie w tym terminie, uznaje się, że reklamację przyjął i powinien spełnić twoje żądanie.

Czy z rękojmi mogę żądać zwrotu pieniędzy?

Tak, ale zwykle najpierw sprzedawca może naprawić lub wymienić towar. Zwrotu pieniędzy (odstąpienia od umowy) możesz żądać przy wadzie istotnej albo gdy naprawa lub wymiana się nie powiodła.

Źródła

  1. Gov.pl — Portal Rządowy (prawa konsumenta i ochrona kupujących)
  2. ISAP — Internetowy System Aktów Prawnych (Sejm RP)